Skansen Morski w Kołobrzegu to miejsce, gdzie można wejść na pokład prawdziwych okrętów wojennych i zobaczyć, jak wyglądało życie marynarzy Polskiej Marynarki Wojennej. Dwa wyslipowane na brzeg jednostki – okręt patrolowy ORP Fala i kuter rakietowy ORP Władysławowo – stoją przy ulicy Szyprów, niedaleko portu rybackiego. To jedna z niewielu plenerowych ekspozycji w Polsce, gdzie militarne statki udostępniono do zwiedzania zarówno od zewnątrz, jak i od środka.
Największą zaletą tego miejsca jest właśnie możliwość wejścia do wnętrza okrętów. Nie chodzi tylko o spacer po pokładzie – zwiedzający mają dostęp do maszynowni, kают załogi, mesy oficerskiej czy stanowisk dowodzenia. Można zobaczyć, jak ciasne były pomieszczenia, w jakich warunkach pracowali i mieszkali marynarze, jak wyglądały toalety na okręcie czy gdzie przygotowywano posiłki.
- wejście na pokład prawdziwych okrętów
- zwiedzanie wnętrz z maszynownią
- unikalne eksponaty z historii
- brak tłumów w spokojnej lokalizacji
- bliskość targu rybnego i parkingu
Historia powstania skansenu
Skansen oficjalnie otwarto w sierpniu 2013 roku jako oddział Muzeum Oręża Polskiego. Pomysł na jego stworzenie pojawił się już w 2009 roku, kiedy zaczęły się problemy z brakiem miejsc cumowniczych w kołobrzeskim porcie. Utrzymywanie muzealnych okrętów w wodzie generowało też spore koszty. Rozwiązaniem okazało się wyslipowanie jednostek na ląd przy pomocy 500-tonowego dźwigu i stworzenie stałej ekspozycji w pobliżu Reduty Solnej – jednego z dawnych fortów kołobrzeskiej twierdzy.
Lokalizacja z dala od głównego deptaka sprawia, że w skansenie nie ma tłumów jak na plaży czy w centrum. Do tego w pobliżu znajduje się plac z targiem rybnym, więc parking zazwyczaj nie stanowi problemu.
Co można zobaczyć – główne eksponaty
ORP Fala to okręt patrolowy zbudowany w 1964 roku przez gdyńską Stocznię Marynarki Wojennej. Ważący 240 ton ścigacz okrętów podwodnych służył przez 31 lat, a w 1991 roku trafił do Bałtyckiego Dywizjonu Straży Granicznej. Jego podstawowym zadaniem było tropienie i niszczenie wrogich jednostek podwodnych. Na pokładzie można obejrzeć podwójne armaty morskie AK-230 kalibru 30 mm, a także miejsca, gdzie umieszczano bomby głębinowe i miny morskie.
Drugi okręt – ORP Władysławowo – to 172-tonowy kuter rakietowy. Osiągał prędkość maksymalną 40 węzłów i był uzbrojony w wyrzutnie przeciwokrętowych pocisków rakietowych P-15 Termit oraz przeciwlotnicze pociski Strzała-2M. Zwiedzanie wnętrza tego okrętu daje pojęcie o skali zaawansowania technicznego ówczesnej marynarki wojennej.
Fragment drewnianego kadłuba statku znaleziony na brzegu w okolicy Podczela w 1993 roku pochodzi prawdopodobnie z przełomu XIX i XX wieku. Widoczne są na nim liczne elementy konstrukcji: stępka, wręgi, stewa dziobowa czy poszycie kadłuba.
Legendarna ORP Burza i inne eksponaty
Dumą skansenu są elementy z przedwojennego kontrtorpedowca ORP Burza. Okręt zbudowano w 1927 roku we francuskiej stoczni Chantiers Navals Français, a banderę RP podniesiono na nim w sierpniu 1932 roku. Miał ponad 106 metrów długości i osiągał prędkość ponad 33 węzłów. Służył przez dziesięciolecia, a banderę wojenną opuszczono dopiero w 1976 roku. Rok później okręt trafił do stoczni złomowej w Świnoujściu.
Na szczęście część wyposażenia udało się zachować. W skansenie można zobaczyć maszt, 100-milimetrową armatę okrętową, parki amunicyjne, dalmierz morski, torpedy i miny z tego legendarnego niszczyciela. Dla osób interesujących się historią polskiej marynarki wojennej to prawdziwa gratka.
Na terenie ekspozycji znajduje się też ponad stuletni jacht „Orkan II” oraz różnorodne elementy uzbrojenia – działka Boforsa, morska wersja „katiuszy”, wyrzutnie bomb głębinowych, podwójnie sprzężona armata przeciwlotnicza kalibru 37 mm. Każdy eksponat ma swoją historię i pokazuje rozwój techniki morskiej na przestrzeni lat.
Dla kogo jest skansen morski
To miejsce sprawdzi się przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Maluchy są zachwycone możliwością wejścia na prawdziwe okręty wojenne, a rodzice mogą spokojnie opowiedzieć im o historii polskiej marynarki. Nie ma tu niebezpieczeństwa wpadnięcia do wody – wszystko odbywa się na lądzie.
Miłośnicy militariów i techniki znajdą tu mnóstwo szczegółów do obejrzenia. Możliwość zobaczenia maszynowni, systemów uzbrojenia czy stanowisk dowodzenia to coś, czego nie da się zobaczyć w typowych muzeach. Warto przeznaczyć na zwiedzanie przynajmniej 1,5-2 godziny, żeby spokojnie obejrzeć oba okręty i pozostałe eksponaty.
Osoby, które nie przepadają za militariami, też mogą znaleźć tu coś dla siebie – chociażby ze względu na nietypowość tego miejsca. Gdzie indziej można wejść do środka okrętu wojennego i poczuć atmosferę służby na morzu?
Informacje praktyczne – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Skansen Morski znajduje się przy ulicy Szyprów 1 w Kołobrzegu, w sąsiedztwie portu rybackiego i mariny. Z centrum miasta można dojść spacerem – przy okazji warto zajrzeć do kołobrzeskiej mariny. Jadąc samochodem łatwo znaleźć miejsce parkingowe na placu przy targu rybnym.
Skansen jest czynny od maja do października. W sezonie (lipiec-sierpień) godziny otwarcia to zazwyczaj 9:00-18:00, a po sezonie do 16:00. Dla zorganizowanych grup możliwe jest otwarcie przez cały rok po wcześniejszej rezerwacji pod numerem telefonu +48 518 296 026.
Bilety wstępu można kupić na miejscu. Istnieje możliwość zakupu biletu łączonego z innymi obiektami Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, co wychodzi taniej niż zwiedzanie osobno. Warto zapytać o taką opcję przy kasie.
Wyslipowanie okrętów na brzeg wymagało użycia 500-tonowego dźwigu. Oba okręty ważą łącznie ponad 400 ton.
Kontakt: tel. +48 94 352 52 53. Więcej informacji można znaleźć na stronie Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia przed wizytą, szczególnie jeśli planuje się przyjazd poza sezonem letnim.
